Wiele kwestii wychowawczych jest trudnych dla rodziców. Szczególnie kłopotliwe są kłamstwa dzieci. Zdarzają się one często i z wielu powodów. Zwykle przyczyną jest chęć zwrócenia na siebie uwagi, uniknięcia kary lub zdobycia uznania rówieśników, strach, a nawet nuda.
Wiele dzieci mija się z prawdą. Niektóre opowiadają niestworzone historie o sobie, swoich bliskich. Inne plączą się, odpowiadając na pytania lub twardo przekonują, że to nie ich wina tylko brata, babci czy wymyślonego przyjaciela.
Wyobraźnia małego dziecka jest bardzo bujna. Dla niego nie ma granicy między tym, co rzeczywiste, a tym, co nierealne. Maluch żyje głównie w świecie fikcji, bajek. Pirat czy Superman z kreskówki to dla niego tak samo realna postać, jak mama czy kolega z przedszkola.
Kiedy sytuacja powtarza się, a upomnienia nie dają rezultatów, zastanawiasz się, co robić. Obawiasz się, że twoja pociecha może wyrosnąć na notorycznego krętacza? Niekoniecznie. Kłamstwo to świadome fałszywe przedstawianie faktów, by uzyskać określony cel. Takie działanie rzadko się zdarza u dzieci. Za ich kłamstwami kryje się jakiś powód.
To ukryta informacja o tym, co przeżywają, co dzieje się w ich życiu. Kłamią, bo nie zawsze potrafią radzić sobie z lękiem, wstydem. Gdy dziecko nie mówi prawdy, spróbuj dociec, w czym naprawdę tkwi problem. A potem spokojnie reaguj.
Kiedy dzieci zaczynają kłamać?
Zazwyczaj około trzeciego roku życia. Wtedy właśnie zaczynają rozumieć, że dorośli nie potrafią czytać w ich myślach, więc można „sprzedać” im nieprawdziwą informację i coś na tym zyskać… Najwięcej kłamią dzieci między czwartym a szóstym rokiem życia (badania pokazały, że czterolatek skłamie raz w ciągu dwóch godzin, podczas gdy sześciolatek robi to co 90 minut). Kiedy dzieci wchodzą w wiek szkolny, kłamią częściej i bardziej przekonywująco (dzieci mają już dość bogate słownictwo i lepiej rozumieją jak inni ludzie myślą) Ośmiolatki kłamią już tak dobrze, że trudno je nawet na tym złapać.
Co możesz zrobić, by kłamstwo nie zapuściło korzeni?
Daj dobry przykład.
Dzieci przede wszystkim obserwują, uważnie słuchają i potem naśladują dorosłych. Jeśli dzwoni telefon, a ty każesz powiedzieć dziecku „mamy nie ma”, pociecha wyciąga wnioski – kłamać można. Szybko uczy się powielać twoje zachowania, uczy się, że małe kłamstewka są w porządku i staje się ich biernym uczestnikiem. Z czasem zaś twoim lustrem. Dlatego gdy wymagasz prawdomówności, najpierw sama bądź w porządku i mów prawdę.
Podkreślaj wartość prawdy.
Kiedy usłyszysz od dziecka coś, co twoim zdaniem mija się z faktami, zamiast mówić: „Smutno mi, kiedy mnie okłamujesz” lub „ Nie podobają mi się twoje kłamstwa”, albo „Lepiej byłoby dla nas, gdybyś się od razu przyznała”, powiedz: „Chciałabym usłyszeć, jak to było?”
Dzięki tak postawionemu pytaniu nie naruszamy integralności granic dziecka, nie wpędzamy go w poczucie winy, a jednocześnie stwarzamy bezpieczną przestrzeń do szczerej rozmowy o tym, jak ważna jest prawda w relacji. Przy tej okazji można też poznać przyczyny, dla których dziecko przekazało nam swoją wersję wydarzeń
Dotrzymuj obietnic.
Gdy obiecujesz coś dziecku, nawet w drobnej sprawie, dotrzymaj słowa. Nie zapowiadaj czegoś na wyrost, jeśli nie wiesz, czy to spełnisz. Jeśli nie możesz dotrzymać słowa, uczciwie wyjaśnij powód, przeproś. Wyjaśnij, że kłamstwo rani.
Uświadom pociechę, że kłamstwo może wyrządzić krzywdę, sprawić przykrość.
Wytłumacz, że kłamstwo działa tak, że druga osoba wierzy w coś, co nie miało miejsca. Oznacza to, że robi się z niej osobę niepoważną. Zapytaj dziecko, jak samo czułoby się w sytuacji, gdyby ktoś je okłamał. Chwal za szczerość Przyznanie się do kłamstwa jest związane z lękiem, poczuciem wstydu. Dla dziecka to niemały akt odwagi. Dlatego pochwal, doceń, gdy w trudnej sytuacji odważy się przyznać i powie prawdę. Powiedz np: „źle zrobiłeś, łamiąc dane słowo, ale wiem, jak trudno było ci o tym powiedzieć, doceniam to”. Im częściej będziesz chwalić dziecko za szczerość, tym bardziej będzie starało się unikać kłamania.
Opracowała: Elżbieta Mikołajewicz
Obraz Roland Schwerdhöfer z Pixabay